• Oswoić siebie.

    Czy powodzenie w życiu szacuje się zasobnością portfela, aktywami, władzą, sławą, urodą a może po prostu siłą z jaką lubi się i akceptuje siebie? Tak bez ściemy, bez fleszy, normalnie i na co dzień. Wtedy kiedy śmierdzi z gęby, kiedy włosy są bezlitośnie poczochrane a oczy nie poznały smaku tuszu do rzęs. W sytuacji bardzo niewygodnej, kiedy jestem zmęczona, nie wiem co odpowiedzieć, jak się zachować. Chcę oswoić siebie, nie dać się zaszczuć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prawdziwy przyjaciel - zna ktoś może?

    Zastanawiałam się czy istnieją na świecie przyjaciele. Tacy prawdziwi, szczerzy i serdeczni. Nie wiem, cholera...nie ma sklepów z przyjaciółmi, więc ludzie właściwie nie mają przyjaciół. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prawo jazdy kategorii rodzic.

    Żeby dostać upragnione prawo jazdy, trzeba zdać egzamin teoretyczny a chwilę później praktyczny. Właściwie dwa, jeden na placu manewrowym a drugi z jazdy po mieście. Jeśli chcemy zajmować się tym zawodowo nawet testy psychologiczne. Na rozmowie kwalifikacyjnej do pracy jesteśmy maglowani kilka krotnie, piszemy testy, przynosimy zaświadczenia i certyfikaty potwierdzające nasze umiejętności w wielu dziedzinach. Traf chciał że rodzicem może zostać każdy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kocham Cię Mamo

    Moja Mama. Na pierwszy rzut oka zwykła kobieta....a jednak. Czujna, przyczajona jak tygrysica, w każdej chwili gotowa. W dzień i w nocy. Zawsze. Teraz to wiem, dopiero teraz doceniam. Trzeba zostać rodzicem, żeby zrozumieć, prawdziwie poczuć. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy to obcy?

    OBCY wdarł się siłą do sąsiadów i właśnie się przepoczwarza wydając z siebie przeraźliwe dźwięki. Tak z samego rana, bez uprzedzenia. Słyszę przez ścianę gulgotanie, chrumkanie, gardłowe, niskie przeciągnięcia z jednoczesnym dzwiękiem obdzieranego z mazi gardła. Poranny szok. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wege Śmege czyli kosiarka do zielska.

    Tak, jestem jak kosiarka. Wcinam wszystko, co zieleni się do mnie przyjaźnie. Lubię też kolorowe, soczyste i świeżo chrupiące. Kulki różnej wielkości, podłużne, chropowate, miękkie i te twarde, że ciężko je pokonać w pojedynkę. Nawet nożem, zaostrzonym jak brzytwa u golibrody albo jak śnieżno biały kieł u dzikiego z głodu drapieżcy. Od kilkunastu lat wrzepiam się swoimi zębiskami w liście. Dobrze mi z tym moim wege-śmege. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Życie się czasem niestety zacina.

    Życie czasem zacina się jak zepsuty zamek błyskawiczny w kurtce. Albo co gorsza w spodniach. Człowiek paraduje po ulicy bezczelnie rozchełstany lub w drugim przypadku wietrzy rozdziawiony rozporek. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kolor prawdziwego mężczyzny

    Zastanawiam się … jaki jest kolor prawdziwego mężczyzny? Czy jest konserwatywny, konkretny, twardo męski i wystrzyżony. Czy może kreatywny, delikatnie zindywidualizowany, pogodny i z lokiem. Czasem granatowy, gniewnie gwałtowny jak pochmurne niebo. Czasem wesoły, świeżo zielony i delikatny jak poranna rosa. A może słonecznie żółty jak soczysta gruszka lub miękko i pięknie różowy jak kwiat na łące. Ciekawe jaki jest dla Was. Słodko gruszkowy, truskawkowy z zielonymi pesteczkami czy buntowniczy granatowy ale w rajstopach - prawdziwie męski czy już babski? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Niezły pasztet pani Maiu

    Właśnie dowiedziałam się że w TV, jak co roku będzie emitowany Kevin. Przez pulchną zaspę nie mogłam wjechać do garażu. Na balkonie ktoś rozwiesił lampki. Lekka dezorientacja. Jestem jak świnia w kosmosie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Po prostu być!

    To był dzień w którym niczego się nie spodziewałam. Tak po prostu sobie byłam, oddychałam i brałam to co do mnie przyszło. I dobrze, czasem oczekiwania zabierają całą frajdę z życia i przyciskają nas do gleby, myśląc że odklepiemy przegraną jak zapaśnik na ringu. CZYTAJ WIĘCEJ